Blog – Balans.dog - blog pełen treści

Facebook

Instagram

youtube

    Psiematki

    Spaceruj z psem…i z noworodkiem!

    Prowadzisz bardzo popularny profil skupiający społeczność osób, które kochają spacery z psami. Przedstaw proszę siebie i swojego psa.

    Gdy masz się przedstawić to pierwsze co Ci przychodzi do głowy to imię. Moi obserwatorzy znają mnie jako „Spaceruj z psem”, znają imię mojego psa, dziecka, ale mało kto wie jak ja mam na imię. Więc zaczynając od podstaw, mam na imię Sandra. Jestem żoną, od nie dawna mamą, fizjoterapeutką i miłośniczką psów. Psy są w moim życiu od dzieciństwa. Zawsze marzył mi się bulterier, a jak zamieszkaliśmy razem z mężem to to marzenie zrealizowaliśmy. Znaleźliśmy hodowlę fci, pojechaliśmy po pieska i tak od 24.10.2015 r Cahir jest z nami. Od 5 miesiąca zaczęliśmy chodzić na spacery grupowe organizowane w naszym mieście, to poskutkowało bardzo dobrą socjalizacją Cahira, w domu dla zmęczenia uczyliśmy się komend.

     

    Opowiedz skąd pomysł na profil Spaceruj z psem?

    Pomysł na „spaceruj z psem” pojawił się w mojej głowie po spacerze. Od 5 miesiąca życia Cahira chodziliśmy na grupowe spacery, tam wiele osób robiło bawiącym się psom zdjęcia, więc zaczęłam i ja. Poznaliśmy tam wiele fajnych ludzi i zaczęliśmy się wybierać w coraz to nowe miejsca na spacer. Gdy uzbierało się sporo zdjęć, stwierdziłam, że warto byłoby się nimi podzielić z innymi. . Tak powstało konto na instagramie i fb pokazujące miejsce z opisem, mapą i zdjęciami. Później powstał blog i tak jest do dziś.

     

    Każdy pies to unikalna osobowość. Jaki jest Cahir? Czy obawiałaś się o to, jak zareaguje na dziecko?

    Cahir to nasz najlepszy przyjaciel, chcący towarzyszyć Ci we wszystkim co robisz. Jak to bulterier kocha całym sobą, zapominając o tym, że nie waży 3 kg tylko 33. Uwielbia spacery z psimi kumplami, może szaleć i spacerować
    bardzo długo, natomiast pod domem wystarczą mu 2 min, za mało się dzieje. Uwielbia czułości, w domu lubi bawić się sznurem i w zapasy. Jak to przedstawiciele jego rasy jest bardzo uparty. Jeśli chodzi o reakcje na dziecko to myślę, że każdy odpowiedzialny rodzic i odpowiedzialny właściciel psa obawiają się pierwszego spotkania i dalszego wspólnego życia. Jeśli chodzi o moje obawy względem dziecka to dotyczyły one tylko wagi Cahira i braku delikatności. To taki pies taran, to co jest na jego drodze ma mu się przesunąć.

     

    Fakty i mity o bullterierach w kontekście dziecka. Czy spotkałaś się z jakimiś opiniami, że psa tejrasy nie można wychowywać z dzieckiem pod jednym dachem? Co Ty o tym sądzisz, czy jest coś na co trzeba szczególnie zwrócić uwagę?

    Mitów dotyczących bulterierów jest sporo, początkowo na negatywne reakcje na ulicy na Cahira reagowałam, próbowałam przekonać, że jest miły i grzeczny. Niestety nic to nie dawało, więc dałam sobie spokój. Pewnych ludzi się nie przekona. Jeśli chodzi o posiadanie psa tej rasy i małego dziecka to wiedziałam od właścicieli bulków, że się super dogadują, że pozwalają dzieciom na wiele. Ostatnio na spacerze w centrum Częstochowy usłyszeliśmy pierwszą opinię na ten temat. Starsza kobieta, powiedziała mojemu mężowi, że dziwi mu się, że ma takiego psa przy małym dziecku.

    Wiele kobiet martwi się o to jak pogodzić okres trwania ciąży z posiadaniem psa. Jak zmieniała się Wasza aktywność podczas ciąży?

    Okres ciąży to dla mnie cudowny czas, na szczęście zdrowy, więc moja aktywność za wiele się nie zmieniła. Jeszcze 4 dni przed porodem byłam na 1,5 h spacerze grupowym.

    Urodził się Gustaw – opowiedz proszę jak wyglądał Wasz powrót ze szpitala i moment przywitania z Cahirem? To punkt, który u wielu psich mam budzi niepokój.

    Powrót do domu zacznę od dnia przed. Mąż zabrał Cahira na 3 godzinny spacer. Nie jest to wskazówka dla każdego, nie każdy pies potrzebuje, aż tak długiego spaceru. Zrobiliśmy to po to, aby się wyładował i był spokojniejszy kiedy wrócę. Do domu weszłam najpierw ja, sama. Przywitaliśmy się, poprzytulaliśmy, Po paru minutach przyszedł mąż z Gustawem w nosidełku. Najpierw przywitał go Arek, a potem pokazaliśmy dziecko w nosidełku. Arek trzymał Cahira i daliśmy powąchać nóżki. Później ja kucnęłam z Gustawem na rękach i daliśmy powąchać rączkę, która była w mojej ręce. Reakcje psiaka były normalne, więc z dnia na dzień pozwalaliśmy na więcej.

    Czy jest coś na co poleciłabyś szczególnie zwrócić uwagę podczas zapoznawania psa z noworodkiem?

    Przede wszystkim nie izolować całkowicie psa, pozwolić mu na tyle ile się da, obserwując go. Jeśli widzimy, że pies się wycofuje, stresuje, bądź zbyt nakręca emocjonalnie to przerywać. Natomiast jeśli spokojnie podchodzi i jest ciekawy to pozwolić zobaczyć, powąchać.

    Czy zaskoczyło Cię coś w reakcji Cahira na malucha?

    Zaskoczył mnie spokój w pierwszy dzień. Był ciekawy, podchodził, zaglądał do łóżeczka. Robił to spokojnie, bez większych emocji. Znając jego energię spodziewałam się biegania po domu, wąchania, sapania, podskoków, a on tak pozytywnie mnie zaskoczył.

    Jak wyglądały Wasze pierwsze dni? Czy miałaś jakieś problemy z przyzwyczajeniem psa do współnych spacerów z niemowlakiem?

    W pierwsze dni uczyliśmy się nowych sytuacji w domu, Cahir musiał zobaczyć, że dziecko jest karmione, kąpane, przebierane. Tylko przy pierwszych karmieniach zamykałam się w oddzielnym pokoju, żeby mieć spokój, ale po paru dniach zaczęłam to robić przy Cahirze. Jeśli chodzi o spacery z wózkiem i psem, to na razie jesteśmy na nich razem z mężem. Taki samodzielny ja, dziecko w wózku i Cahir dopiero przed nami, ale myślę, że w najbliższych dniach się na niego wybiorę.

    Czy relacja Twoja i Cahira zmieniła się? Jeśli tak, jak?

    Nasza relacja nie zmieniła się, dalej mamy czas na spacer tylko we dwoje, bywamy też tylko we dwójkę na grupowych spacerach, mamy czas się poprzytulać.

    Jak radzisz sobie z ograniczeniami czasowymi? Co robisz, aby pogodzić życie z maluszkiem i psem?

    Trafił mi się spokojny maluch, więc nie ma problemu. Ładnie śpi w nocy, w dzień potrafi spokojnie poleżeć w bujaczku i bawić się zabawkami. Cahir jeśli jest wybiegany to jest spokojny w domu, więc nie ma problemu.

    Czy jest coś jeszcze, czym chciałabyś się podzielić z przyszłymi Psimi Matkami?

    Chciałabym, aby nie wierzyły ludziom, którzy „dobrze” radzą, że jak będzie dziecko, to trzeba się pozbyć psa. Początki mogą być ciężkie, ale jak się tylko chce to można wiele wypracować, tylko trzeba się uprzeć. Wiadomo, że przy małym dziecku może brakować czasu, ale jeśli psa traktuje się jak członka rodziny to warto tej relacji poświęcić czas.

    Sandrę obserwujcie tu:

    IG: http://instagram.com/spacerujzpsem

    Blogspot: http://spacerujzpsem.blogspot.com

    Wpis, w którym Sandra opowiada o tym jak przygotowała Cahira na dziecko: http://spacerujzpsem.blogspot.com/2018/01/przygotowanie-cahira-na-pojawienie-sie.html

     

  • Dziecko i pies Moje psy

    Raczkujące niemowlę i pies.

    Kilka dni temu w końcu się to wydarzyło. Mój syn zaczął się czołgać! Co, a właściwie kto go do tego zachęcił…? Jak pewnie się już domyślasz, mogę potwierdzić z pierwszej ręki:…

  • Bez kategorii

    Rok z Balansem

    Zawsze unikałam rocznych rozliczeń, podsumowania roku najbardziej lubię przeprowadzać w pamiętniku, do którego nikt nie zagląda i tworzyć tam swoje prywatne bilanse. Ale… Nie da się ukryć, że Balans jest tam…

%d bloggers like this: