Dziecko i pies

Niemowlę i szczeniak – kiedy zdecydować się na takie połączenie?

szczeniak i niemowlę

Dzisiaj porozmawiamy o Psiej Rodzinie specjalnej, o połączeniu: niemowlę i szczeniak. Często wśród przyszłych lub obecnych Psich Matek, które marzą o czworonożnym członku rodziny, pojawia się pytanie, czy kupno lub adopcja psa, kiedy w domu jest niemowlak to dobry pomysł?

Aby podjąć właściwą decyzję dobrze jest rozważyć różne scenariusze, w tym najgorszy możliwy.
Zacznijmy od tego, że szczeniaka można dostać z różnych źródeł. Jedyne jakie warto brać pod uwagę moim zdaniem to: dobra hodowla zarejestrowana w FCI albo pies z domu tymczasowego, którego opiekun jest w stanie rzetelnie ocenić, czy zwierzątko nada się do domu z małym dzieckiem. Jest to bardzo ważne, ponieważ psy po przejściach, z trudnych warunków często wymagają ogromnego nakładu pracy, na który nie każdą Psią Mamę będzie stać. Potrzebna będzie np. duża wiedza o psiej psychice i umiejętności techniczne, które pomogą od razu wychwycić najmniejsze symptomy problemów i od razu skutecznie, konsekwentnie pomagać psu. Z kolei dobra hodowla FCI to dla mnie taka, w której hodowca uczciwie mówi o psychice psa i nie pozwoli, aby do domu z małym dzieckiem i niedoświadczonym człowiekiem trafił niezrównoważony egzemplarz.

Ok, porozmawiajmy o tym, kiedy można zdecydować się na takie połączenie, aby nie przerodziło się w koszmar? Do rozważenia podaję poniższe punkty. Warto przemyśleć je, odpowiedzieć sobie uczciwie na pytania i dopiero wtedy podjąć decyzję.

  • wiek dziecka – uważam, że pierwsze miesiące z małym dzieckiem to czas specjalny. Jeden z czynników jego wyjątkowości to ogromna ilość nowych rzeczy, których debiutujący rodzic musi się nauczyć. Mały człowieczek zmienia się bardzo szybko, a wraz z nim Nowa Rzeczywistość, którą niepodzielnie włada. Jednego tygodnia możesz cieszyć się, że dostajesz całkiem sporo wolnego czasu (aż 2 godziny!), kolejnego mieć go dla siebie średnio po 30 minut na dobę. Poza tym czekają Cię wizyty u pediatry, szczepienia, dziwne pory wstawania i zasypiania. Zastanów się, czy wystarczy Ci zasobów psychicznych, żeby zamiast jednej istoty doglądać dwóch? Lepszym rozwiązaniem może być poczekanie do mniej więcej 6 miesiąca życia dziecka, kiedy faktycznie zaczyna ono dawać trochę więcej przestrzeni, a rodzic czuje się już dość pewny w nowej roli. Znam osoby, które kupiły psa mając półroczne niemowlę, ale w przypadku żadnej z nich nie był to pierwszy pies, każda też ma spore doświadczenie w szkoleniu. Sama mam za sobą odchowanie czterech i pół psa, do tego mój partner chętnie wykonuje przy nich wszystkie czynności, ale kiedy trafiły do nas jednodniowe znajdy ze studzienki to było dla nas za dużo.
    Z jednej strony znajdowaliśmy w tym doświadczeniu sporo zalet, z drugiej żałowaliśmy, że od razu nie skontaktowaliśmy się z jakąś fundacją. Przez kilka miesięcy całe nasze życie kręciło się dookoła szczeniaków i dziecka i byliśmy tym już zmęczeni. Do tego jeden z psów zaczął chorować, nie znaliśmy wtedy jeszcze naszej obecnej pani Weterynarz, a proponowane leczenie w ogóle nie przynosiło efektów. Ze względu na ilość żywych, wymagających opieki istnień, zwyczajnie nie starczało nam czasu i energii na to, aby poświęcić szczeniakom odpowiednią ilość uwagi. Dlatego właśnie:
  • osobie z doświadczeniem poleciłabym przyjęcie za kryterium gotowości to, jak często udaje jej się zabierać swojego psa na spacery i mikro treningi. Jeśli regularnie, to znaczy, że ze szczeniakiem sobie poradzi. Ja w tamtym momencie musiałam zawiesić wszelkie treningi i właściwie nie ruszałam się z domu.
  • dlaczego doświadczenie jest tak ważne? Pojadę maślanym masłem, ale to proste: im więcej go masz, tym będzie Ci łatwiej. Po pierwsze, czytasz już dobrze zachowania psa i potrafisz je interpretować, nie musisz zastanawiać się nad każdą sytuacją, szukać książek, szkółek, trenerów, większość codziennych zachowań psa jest dla Ciebie zrozumiała. Wciąż jest to nowa istota, której poświęcasz mnóstwo energii i uwagi, żeby dobrze ją poznać i rozwinąć z nią bliską relację, ale mając doświadczenie praktyczne, masz już spory komfort psychiczny. I na odwrót: jeśli dopiero uczysz się jak budować zachowania, nie masz jasnego obrazu jak chcesz aby wyglądało Twoje życie z psem, będzie Ci bardzo trudno.
  • ważnym kryterium przy małym dziecku i równie małym psie jest dostęp do trawnika, ewentualnie pomocnik 24h/dobę co wynika z tego, że niestety szczeniaczka trzeba często wynosić na dwór aby rozwijać w nim dobre nawyki. Jeśli żyjesz w takich warunkach, że możesz po prostu otworzyć drzwi wyjściowe, kiedy jest to potrzebne i nie martwić się o bezpieczeństwo psa, dasz radę. Nie wiem jak Ty, ale ja nie wyobrażam sobie zostawienia dziecka samego w domu nawet na chwilę, a ubranie go i wyprowadzenie na spacer zajmuje tyle czasu, że przeciętne szczeniątko zdąży załatwić w nim wszystkie swoje potrzeby na podłogę…Kilka razy ;-)))
  • psychika psa – jeśli wiesz, że tak, na pewno to dla Ciebie dobry moment i odliczasz już dni do odbioru psiego malucha, stoi przed Tobą poważne zadanie: wybranie psa, który jest zrównoważony. Nie może to być pies ekstremalny w swoich reakcjach, świetnie, kiedy jest socjalny, kiedy lubi dotyk i jest życzliwie zainteresowany nowymi ludźmi. To ułatwi życie rodzinne. Do dziecka na pewno nie zdecydowałabym się wziąć psa mającego silną tendencję do pilnowania/bronienia zasobów. Przy czym musisz pamiętać, że niezależnie jaki pod tym względem jest pies i tak trzeba go nauczyć, że obecność ludzkich rąk i mini łapek jest OK.
  • zdrowie – zaznaczyłam ten problem wspominając o szczeniaczkach, które mieszkały z nami kilka miesięcy, teraz go rozwinę. Nie zakładam najgorszej wersji wydarzeń, ale jest faktem, że dopóki zdrowie psu dopisuje lub przydarzają się tylko niewielkie dolegliwości, wszystko jest OK, małe wyrzeczenia, drobne zmiany nawyków i podzielisz czas pomiędzy te dwie istoty. Problem zaczyna się wtedy, kiedy pies naprawdę choruje i musisz regularnie wygospodarowywać sporo ze swojego niedoczasu na wizyty u weterynarza oraz dbać o systematyczność w leczeniu, co przy małym dziecku jest dużym wyzwaniem. Jak zwykle pomoc jest tu niezastąpiona.
  • na koniec poddałabym weryfikacji swoje zasoby psychiczne: co czujesz na myśl o zmianie pieluch i ścieraniu siuśków z podłogi? (Być może tak jak ja nic – pieluchy zmieniam bardzo rzadko) ;-)) To bardzo trywialne pytanie, ale czasami naprawdę lepiej jest odzyskany, dodatkowy czas przeznaczyć na siebie. Hmmm, właściwie to chyba powinno być pierwsze pytanie.

A jak wygląda w praktyce połączenie: szczeniak i niemowlę?

Cóż, my mimo trudnej sytuacji, zdecydowaliśmy się zostawić studzienkową Zoję u siebie, bo pomyślałam, że już nigdy nie będę miała szansy zobaczyć jak to jest mieć w domu taki rosnący razem duet. A tak już mam, że nie do końca wierzę obiegowym opiniom, lubię testować na własnej skórze, sprawdzać w praktyce co działa, co nie, obserwować i wyciągać wnioski.
Pech chciał, że (obecnie już nie nasze) zwierzątko pochorowało się, przez co kontakt z dzieckiem miało przez długi czas ograniczony do zera. Ale kiedy jeszcze było dobrze, ten duet był niesamowity. Ed uwielbiał Zoję, a Zoja cały czas uciekała do Eda. Cały czas tuliła się do niego, co stwarzało wrażenie, że próbują razem raczkować. Niesamowity widok. A z drugiej strony, w przeciwieństwie do starszych psów, wymagała w tej relacji dużo więcej uwagi. Próbowała badać ząbkami małe rączki, ubranka, wskakiwać na dziecko. Ponieważ szczeniak nie kontroluje jeszcze swoich emocji, nie mogliśmy odesłać jej na miejsce, poznawała dopiero podstawy takich zachowań i często spokojne bycie obok było dla niej zwyczajnie trudne. Z kolei w wywiadzie z Psią Matką, Agnieszką Sebastian możecie przeczytać inną taką pozytywną historię, o tym jak jej wyczekany border collie zakochał się w Małym Człowieczku i stworzyli szczególny duet.

Jak zwykle miało być krótko i konkretnie, a wyszedł mi potwornie długi wpis. Daj znać, czy dobrze Ci się czytało i czy był przydatny. Mam nadzieję, że naświetliłam problemy, z jakimi możesz się zmierzyć decydując się na szczeniątko mając w domu małe dziecko. Słonecznego weekendu!

A jeśli nie chcesz przegapić żadnego z moich nowych wpisów, zapisz się do newslettera! Okienko zapisu jest tuż pod tekstem:-)

Zapisz się do Zbalansowanej Poczty!

Otrzymasz wiedzę, porady, inspiracje, których nie znajdziesz w żadnym innym miejscu. Oraz bonus w postaci checklisty najważniejszych umiejętności psa!

Jeszcze chwileczkę...

Dziękuję, że jesteś z nami!

You Might Also Like