Dziecko i pies

Dziecko i pies, problemy w relacji. Polowanie.

dziecko i pies

Dziś na tapecie dziecko i pies a także jeden z różnych problemów jakie mogą pojawić się w tej relacji.

Dziecko i pies. To jest Lucynka – Pacynka. Pies, któremu zawdzięczam najwięcej. Śmieszna Glizdka z kreskówki, inteligentna i sprytna, pisząca takie historie, że powinna zastąpić mnie przed komputerem i przejąć Centrum Dowodzenia Blogiem.

Pacyna ma to do siebie, że bardzo lubi dzieci. Uwielbia je. Serio. Chętnie się z nimi bawi, tuli, będąc przy tym wyjątkowo delikatna. Może nie do końca kontroluje swoje emocje, kiedy te biegają i krzyczą, zabawa w berka to przecież najwspanialsza gra pod słońcem! Ale nawet w szale gonitwy, skacząc po meblach, siejąc spustoszenie wśród wszystkich przeszkód, które ośmieliły się stanąć na jej drodze, nigdy przenigdy nie łapie maluchów zębami, nie podszczypuje, a na uczestnictwo w takich zabawach nie pozwalam jej tylko dlatego, że łatwo o taką Pacynkę potknąć się i zaliczyć dzwon. No szkoda trochę tego dziecka…

Kiedy przynieśliśmy Świeżaka do domu, spotkał się z życzliwym zainteresowaniem i spokojem ze strony mojej suczki. Nie była podekscytowana, chętnie przebywała u Jego boku. Ja dumna, Pacyna ociekająca słodyczą cały czas przy nas. Szykowałam jej order cierpliwości z parówek i sera, a wtedy…nasze cichutkie dziecko zaczęło być wokalne.

A kiedy maluszek zaczął śpiewać, i kwilić w Pacynie obudziły się mroczne instynkty. Bardzo pobudzona orbitowała dookoła niemowlaka, wpatrując się to w niego to we mnie z pytaniem: to co mamo, zjemy go dziś na obiad…????? Kto zna historię świętej pamięci piskląt z mojego balkonu, czy gryzoni z Błoń ten wie, że w tym kulinarnym pytaniu nie było cienia żartu.

Dzisiaj Pacyna mieszka z nami w pokoju prawie cały czas. Nie reaguje na płacz, okrzyki, niemowlęce, nieprzewidywalne ruchy, jest rozluźniona i spokojna. Chętnie nawiązuje kontakt, także fizyczny. Nigdy nie używa oka, Ed zyskał w jej oczach status pełnoprawnego, miniaturowego człowieka. Kiedy moje dziecko odwraca głowę czy odpycha jej pyszczek ręką, aby uniknąć ataku wścibskiego jęzora, reaguje na to pięknie ustępując, odsuwając się.

Magia??? Magia treningu??? Zaklinacz psów???????? Sedalin? 😉
Ani jedno ani drugie. To wypadkowa charakteru Pacyny, wychowania, tego że zauważyliśmy problem i co ważne tego, jak organizowaliśmy jej życie w trudnym okresie, a także zasługa zmian zachodzących w małym ludziku.

Wpatrywanie się w dziecko, sztywnienie ciała, próby skradania się do niego ZAWSZE powinny być motorem do NATYCHMIASTOWEJ konsultacji ze specjalistą, który oceni sytuację i pomoże ją jak najszybciej rozwiązać, ponieważ jest niebezpieczna dla dziecka!!!!!!!!
Ale… Nie można tracić nadziei. Być może Twój pies jest naprawdę niebezpieczny, a może tylko reaguje źle na coś, co za kilka tygodni czy miesięcy uda się zmienić mądrym podejściem i pracą. Trzymam kciuki, żeby należał do tej drugiej grupy.

Pamiętaj przy tym, że jednym z największych stresorów dla psa jest brak obowiązujących w domu, jasnych zasad. Nie bój się mówić NIE, przerywać zachowanie, które budzi Twój nie pokój. Nie bój się też wskazywać i wymagać innych zachowań w zastępstwie za te, które są przez Ciebie niepożądane. A przede wszystkim: nie bój się kontaktu z trenerem. To osoba, która chce i powinna Ci pomóc.

A na koniec krótki filmik sprzed 4 lat…Moja Lusia i nasza najmłodsza wówczas przyjaciółka, Marysia.

 

Zapisz się do Zbalansowanej Poczty!

Otrzymasz wiedzę, porady, inspiracje, których nie znajdziesz w żadnym innym miejscu. Oraz bonus w postaci checklisty najważniejszych umiejętności psa!

Jeszcze chwileczkę...

Dziękuję, że jesteś z nami!

You Might Also Like