Bez kategorii

Oili Huotari w Krakowie – seminarium obedience. Zapisy i relacja.

oili huotari w krakowie

Oili Huotari w Krakowie. Mam ten komfort psychiczny, że nawet kiedy organizuję seminarium obedience w ósmym miesiącu ciąży i stwierdzam, że jednak na razie pass z aktywności sportowej wymagającej ode mnie przejechania kilkuset kilometrów, moi klubowicze świetnie poradzą sobie beze mnie. A nawet zorganizują wszystko znacznie lepiej niż ja. I żeby nie było mi przykro, że nie jestem niezastąpiona, ponagrywają filmiki z treningów. I napiszą relację na blogasek.

Prawie się pozabijałyśmy o tą relację, bo (z grubsza) Oliwia napisała, że większość naszych klubowych psów kocha wysyłanie, ja się nie zgodziłam, a cenzurować nie wypada. Dyskusja trwała, pokojowo skończyła się ankietą klubową, z której chciałyśmy wybadać, czy to dobry pomysł by na blog wrzucać posty, w których dwie trenerki jednego klubu rzucają w siebie mięsem (wrzućmy, wrzućmy, statystyki wzrosną o 500% jak będziemy po sobie publicznie jechać!!!). No, ale klubowicze zaznaczyli, że jak będziemy smarować takie rzeczy, to nas wydziedziczą, wypiszą się z klubu, pójdą do konkurencji i w ogóle nie będzie czego zbierać. A z prawie trzydziestką osób się nie dyskutuje.

Ok, do sedna. Autor: Oliwia Osman, treść poniżej. Miłej lektury.

PS. Data kolejnego seminarium z Oili ustalona. TU w ciągu 2-3 dni pojawią się wszystkie szczegóły. Lepiej się zainteresować, bo szybko może zabraknąć miejsc.

 

Do trzydniowego (22-24 kwietnia 2017) seminarium z Mistrzynią Świata Obedience 2016 – Oili Huotari, nasz klub przygotowywał się już dużo wcześniej. Wszystko było dopięte na ostatni guzik i nawet usilne próby linii lotniczych oraz pogody nie zdołały pokrzyżować nam planów ani zepsuć humorów. I bardzo dobrze, bo wiedzę i inspiracje czerpaliśmy pełnymi garściami! Oili szybko wyłapała nasze słabe i mocne strony. Przed jej doświadczonym okiem nic nie mogło się ukryć. Zostawiła nas z ogromną ilością wniosków. Niektóre jeszcze układamy w głowach i przekształcamy w konkretne plany pozwalające rozwijać się dalej. Wśród par aktywnie biorących udział w seminarium znalazła się część reprezentacji Polski z ostatnich Mistrzostw Świata. Nie brakowało też teamów z klasy 2 oraz takich, które dopiero zaczynają przygodę ze sportem. Taki przekrój pozwala chyba wynieść najwięcej, a przy tym uporządkować to, co już w głowie siedziało. Cały ten pakiet wiedzy okraszony był nutką humoru – za co szczególne podziękowania należą się naszej tłumaczce – Asi.

„Stop doing tricks, start doing obedience.”

Oili podobały się nasze psy i sposób w jaki pracujemy. Zauważyła jednak, że wiele polskich teamów zakochana jest w detalach. Owszem, sama również dba o detale i bardzo pilnuje kryteriów. Za priorytet uważa jednak motywację, nastawienie psa do pracy i trening zawodniczy. Uważa, że w łańcuchach zawsze mogą pojawić się drobne błędy i nie jest to totalna katastrofa. Wielokrotnie powtarzała, ze powinniśmy przestać robić sztuczki a zacząć… Obedience. Zdecydowanie coś w tym jest, bo każdy detal to tak naprawdę tylko sztuczka. Nawet najlepiej nauczona nie da nam wiele, jeśli nie skupimy się wystarczająco na treningach zawodniczych i pokazaniu psu, że słuchać komend można w absolutnie każdych warunkach. Jeśli te warunki rozpraszają psa, sprawiają mu trudność – Oili jasno i spokojnie komunikuje mu, że nie tym się zajmujemy i kontynuuje pracę. Uważa ten komunikat za bardzo ważny w treningu obedience.

„on the competition, when you’re quiet dog should think that he’s doing good”

Dlatego też, zawsze informuje psa kiedy popełnia błąd. Nie pozwala sobie na odcienie szarości i przy każdym z kryteriów nad którymi pracuje zadaje sobie pytanie: „czy to wykonanie mi się podoba?”. Oili uważa, że takie podejście jest fair w stosunku do psa, pomaga mu lepiej zrozumieć nasze oczekiwania i być pewnym, jak zadanie powinno wyglądać. W końcu w trakcie startu, na ringu przewodnik chwali psa tylko po zakończeniu ćwiczenia. Nasza cisza powinna być więc odbierana przez psa jako potwierdzenie, że robi dobrze. Oili podkreśla jednak, że zawsze powinien to pozostać komunikat i nie ma tu miejsca na negatywne emocje. Jeżeli w trakcie treningu przewodnik złości się na swojego psa – oznacza to, że ma ogromne kłopoty. W tym wszystkim Oili nie traci empatii i wrażliwości. Zwraca uwagę na emocje psa i jego samopoczucie. Pracę ze szczeniakiem rozpoczyna od motywacji. Buduje podstawy i pewność siebie w zadaniach. Jeżeli tego nie ma – nie przechodzi dalej. Bardzo pilnuje wartości pracy i poszczególnych ćwiczeń. Zwłaszcza, jeżeli chodzi o pozycję przy nodze. Większość naszych, klubowych psów kocha wysyłanie. Dla równowagi Oili pokazała nam jak zrobić najlepszą imprezę świata z pozycji z marszu czy dostawiania do nogi. „Its not about details but about how to communicate” Ostatni dzień był dla kilku par dniem gier. Przewodnik, stojący w jednym punkcie wysyła psa po aport, prosi go o cofniecie się z aportem o trzy kroki, następnie wysyła do kwadratu a na końcu 3 metry w lewo od kwadratu. Z pozoru straszny chaos. Psy bywały w tym niepewne, popełniały błędy. Nie chodziło tu jednak o detale ale o umiejętność komunikacji, rozmowę z psem. Jeżeli wprowadzimy w trening takie zadania – nawet jeżeli na zawodach coś pójdzie nie tak, będziemy zawsze w stanie uratować sytuację. Nasze zaufanie do psa jest też zdecydowanie większe. Oczywiście trafnych uwag i inspiracji był ogrom i ciężko opisać wszystko w relacji – ta zawsze będzie mocno skrótowa. Z tych trzech dni powstały całe godziny filmików i paręnaście stron notatek! Zdecydowanie seminarium było więc udane. Już teraz myślimy o tym, by naszego gościa z Finlandii zaprosić ponownie.

You Might Also Like