Dziecko i pies

Jak sport przygotowuje psa i Ciebie na pojawienie się dziecka? 11 sposobów.

przygotuj psa na dziecko

Sport z psem to Twoja pasja. A w każdym razie jedno z ulubionych zajęć, z którego nie chcesz rezygnować kiedy pojawi się dziecko. Przed Tobą mnóstwo roboty: lekarze, wyprawka, szkoła rodzenia, literatura dziecięca, wybieranie pediatry, podejmowanie licznych decyzji. Masz też świadomość, że niezależnie od tego jaki jest Twój plan, Twoje dziecko będzie miało swój, do którego Ty będziesz musiała całkowicie się dostosować. Do ogarnięcia masz tyle, że martwisz się czy ze wszystkim zdążysz. A do tego wszystkiego zastanawiasz się, jak na tą Wielką Zmianę przygotować psa?

Pocieszę Cię: być może bardzo wiele macie już zrobione właśnie dzięki temu, że wspólnie trenujecie.

Jestem trenerem w dyscyplinie FCI Obedience i chcę podzielić się swoją wiedzą i doświadczeniami, w jaki sposób sport pomógł mi i moim psom już na samym początku macierzyństwa.

1. Oswojenie z trudnymi bodźcami. Bardzo ważnym elementem treningu w każdej dyscyplinie jest trening rozproszeń. Bez niego nie jest możliwe startowanie na wysokim poziomie (przy zachowaniu dobrej techniki). Pies obawiający się rzeczy / osób /dźwięków pojawiających się w pobliżu ringu w najlepszym wypadku nie wystąpi na poziomie swoich możliwości. W najgorszym, może np. uciec z ringu, bo coś go zainteresuje, pobudzi czy przestraszy. Dzięki treningom rozproszeń pies jest systematycznie przyzwyczajany do różnych bodźców w otoczeniu. Jeśli odpowiednio mu je dawkujesz, uczy się, że ich obecność to tylko kolejne wyzwanie, wspólna zabawa. Nie stresujesz go więc dodatkowo. Im lepsze ogólne samopoczucie zwierzęcia, tym mniejsza szansa na pojawienie się instynktownych zachowań lękowych lub agresywnych. Im więcej wspólnych wyzwań pokonacie, tym łatwiej będzie Wam poradzić sobie z kolejnym. A to wszystko wiąże się z kolejnym punktem…

2. Ciągła socjalizacja. Nie jest prawdą, że kończy się w szczenięctwie, socjalizacja trwa całe życie, a uprawiając wspólnie sport macie ku temu wiele okazji: wyjazdy na seminaria i zawody, noclegi w różnych miejscach i różnym towarzystwie, nowe place treningowe. Twój pies ufa Ci i jest przyzwyczajony do zmian otoczenia. W konsekwencji nie przestraszy go łóżeczko, wózek czy inne, nowe akcesoria pojawiające się w domu. A nawet jeśli akurat zaskoczysz go wniesieniem czegoś nowego do domu, wiesz jak szybko wytłumaczyć mu, że ten obiekt jest co najmniej neutralny. Po prostu robisz z tego kolejną zabawę, wyzwanie, rozwijające Wasze zaufanie.

3. Generalizacja zachowań: siad to siad zawsze i wszędzie. Podczas treningów zmieniasz otoczenie regularnie, bo wiesz, że umiejętność opanowana w domu, na dywanie nie przeniesie się magicznie na plac szkoleniowy. To Ty, konsekwentnym prowadzeniem, uczysz swojego podopiecznego, że wszędzie obowiązują takie same zasady. Jak to się ma do rzeczywistości z małym dzieckiem? Siad to siad, a zejdź to zejdź niezależnie od tego, czy na spacerze dodatkowo pojawia się wózek, czy maluszek krzyczy lub bawi się fascynującą dla psa pluszową zabawką wydającą ekscytujące dźwięki. A nawet jeśli w nowej sytuacji Twój pies zareaguje w sposób problematyczny dla Ciebie i dziecka, po pierwsze świetnie go znasz, rozumiesz i wiesz dlaczego to się wydarzyło, a po drugie masz narzędzia i bazę, do której możesz odnieść się i szybko przypomnieć mu obowiązujące zasady. Zajmie to dużo mniej czasu niż gdybyś robiła to od zera.

 

4. Samokontrola. Bardzo dobre i skuteczne narzędzie. Twój pies bardzo chce ciastko? Wyrywa piłkę z Twojej ręki? OK, ale nie wolno mu do niego skoczyć, aby je dostać musi usiąść i poczekać na Twoje pozwolenie. Pies, który ma dobrze opanowaną tą umiejętność, dużo lepiej odnajdzie się w sytuacji biegającego dookoła, żywiołowego dzieciaka hałasującego swoimi (a więc nowymi, bardzo atrakcyjnymi!) zabawkami. Łatwo też wytłumaczysz mu, że smakołyki z malutkiej rączki wyjada się delikatnie. Oczywiście, jeśli poza samokontrolą ma wypracowane strategie na takie sytuacje. Wg. stosunkowo nowego (choć nie zaskakującego) opracowania profesora Stuarta Shanker, samokontrola niekoniecznie jest jak mięsień i bardzo dużo kosztuje poddawany jej organizm. Aby dobrostan Twojego psa został zachowany pamiętaj o zapsokojeniu jego podstawowych potrzeb: dobre posiłki, sen w spokojnym, odizolowanym od dziecka miejscu, spacery pełne wyzwań.

5. BUDA. Klatka, kennel, transporter. Niezbędny na ścieżce psiego sportowca, ułatwiający życie, tak Twoje jak i psie. Dużo podróżujecie? Jeździcie na seminaria? Ćwiczycie w różnych, niekoniecznie łatwych dla psa miejscach? Prawidłowo wprowadzony kennel to jedno z ulubionych miejsc Twojego psa, w którym czuje się bezpiecznie, komfortowo i naprawdę może odpocząć. Wprowadziłaś kennel świadomie, wiesz do czego służy, siłą rzeczy masz więc też rozeznanie w tym, jak z korzyścią dla psa zarządzać przestrzenią. Jaki dystans od bodźców jest dla Twojego psa komfortowy. Klatka jest też świetnym narzędziem do treningu samokontroli: spokojne leżenie kiedy przypinasz smycz, kiedy na zewnątrz rozrzucasz piłki lub…kiedy obok przebywa Twoje dziecko. I tu otwiera się cała gama szkoleniowych możliwości, przy której trzeba pamiętać o zachowaniu balansu. Ale to długi temat, któremu poświęcę osobny wpis.

6. Zostawanie. We wszystkich możliwych konfiguracjach: Twój pies zostaje sam, w osobnym pomieszczeniu, a także pod opieką znajomego, nie ma problemu z wyjściem z domu z inną osobą. Nie byłabym w stanie uprawiać sportu, gdyby którykolwiek z moich psów miał problemy z lękiem separacyjnym. Wyjazdy byłyby udręką, zaczynając od braku możliwości pozostawienia psa na chwilę w samochodzie aż po wynajem hotelowego pokoju. Nie mogłabym na placu przywiązać go do płota czy zostawić w klatce bez uruchamiania spirali strachu. Lęk separacyjny to wypadkowa predyspozycji i wychowania (ciekawych inspiracji na ten temat mogą dostarczyć style przywiązywania się), ale o tym innym razem. Na razie najważniejsze jest to, że jeśli będziesz mieć potrzebę odizolowania psa w osobnym pomieszczeniu, zatrudnienia petsittera lub rodziny podczas pierwszych, intensywnych wspólnych dni z dzieckiem, Twój pies dużo lepiej poradzi sobie z taką sytuacją.

7. Zaufanie. O tym pośrednio traktuje każdy z poprzednich punktów. Wspólne treningi to ciągłe mierzycie się z nowymi wyzwaniami, a to bardzo zbliża, znasz więc swojego psa na wylot. Rozumiesz jego emocje, potrafisz podjąć decyzję, kiedy może potrzebować więcej przestrzeni, odreagowania. Komunikujecie się tak dobrze, że wyłapujesz pierwsze sygnały niepewności przy dziecku i potrafisz wesprzeć go w takiej sytuacji, a przede wszystkim nie przymuszasz do kontaktu, na który być może jeszcze nie jest gotowy.

8. Organizacja. Planujesz treningi? Nawet jeśli nie doszłaś do akurat tego etapu wspólnego uprawiania sportu i tak codziennie sporo czasu poświęcasz drugiej istocie, swojemu psu. Musisz przecież zapewnić mu przynajmniej jeden dłuższy spacer dziennie, wyjścia do toalety, przygotować posiłki…A to wszystko zmieścić pomiędzy swoimi prywatnymi planami i potrzebami. Oczywiście, dziecko to nieporównywalnie większe poświęcenie i wymaga znacznie większej uwagi, ale jakiś tam zamysł planowania ukierunkowanego na drugą istotę już masz. Masz też w sobie więcej akceptacji do tego, że druga istota przewartościowuje i zmienia Twoje plany. A to Ci się wkrótce bardzo przyda…

9. Spokojniejsza głowa. Masz większą świadomość siebie, a więc większą uważność, rozeznanie w narzędziach po jakie możesz sięgnąć kiedy przeżywasz trudne emocje, frustrując się gdy próbujesz pogodzić różne rzeczy, gdy nie możesz zrobić tyle, ile trzeba/chcesz/potrzebujesz.

10. Wytrwałość. Wiesz, że na Twoją kondycję fizyczną lepiej wpłynie zrobienie dziesięciu przysiadów, niż żadnego. Jeśli relacja dziecko-pies w Twoim domu nie będzie miała nic wspólnego z cukierkowymi fotkami z internetu, znajdziesz w sobie cierpliwość na rozwijanie jej powoli, w możliwym tempie. Umiesz cieszyć się z małych sukcesów i nie oczekujesz, że od razu będzie łatwo.

11. Kondycja fizyczna. Długie spacery? Żaden problem. Dodatkowy bagaż na ręce? Pełne przyzwyczajenie. A przy okazji: wiesz już jak wyglądają początki socjalizacji i masz pojęcie w jaki sposób pokazywać drugiej istocie świat, przekazując na jego temat dobre emocje.

Powodzenia!
W kolejnym wpisie dowiesz się więcej na temat przygotowań psa na dziecko. A jeśli interesuje Cię jak można sobie poradzić mając w domu jednocześnie niemowlaka i siedem psów, pisałam już o tym tutaj. Tu z kolei link do relacji z IOC 2016. Rozmyśliłam się i kilka dni temu postanowiłam ponownie ją opublikować 🙂

You Might Also Like