Skip to content
Generic selectors
Exact matches only
Search in title
Search in content
Post Type Selectors
Search in posts
Search in pages

Niemowlę i siedem psów. W tym dwa szczeniaki.

Niemowlę i psy. Jak to naprawdę wygląda?

Ogranicza Cię tylko wyobraźnia!!! Przedrzeźniamy kołczów patrząc na to, co dzieje się obecnie w naszym domu.

Jeszcze trzy tygodnie temu byłam mamą niespełna 4-miesięcznego niemowlaka Świeżaka i właścicielką pięciu psów. Osoby, które słysząc to wykonywały proste rachunki matematyczno-psychologiczne i znacząco pukały się po głowie, mają teraz dobry powód, aby sobie usiąść. W tej chwili w naszym domu psów jest siedem, w tym dwa to szczeniaczki znajdy, którym zastępujemy psią matkę i karmimy butelką co dwie godziny. Na szczęście jedna z suczek znalazła już rodzinę i za kilka tygodni trafi do swojej nowej, wspaniałej właścicielki. Druga, ta do której od początku szybciej biło mi serce (głupie jakieś…? jeszcze mu mało…?) w teorii szuka domu, a w praktyce sytuacja przedstawia się następująco:

Tak, zdarzyło się nam głośno pomyśleć, że to musi być piękne doświadczenie: wychować dziecko od początku ze szczeniakiem. Patrzeć, jak razem dorastają. Ale nawet do głowy nam nie przyszło próbować wdrożyć to w życie. Mamy naprawdę duże stado, pełnego przekroju wieku i osobowości, a więc i potencjalnych problemów. To, że jestem trenerem psów oczywiście znacznie ułatwia zadanie. Opanowanie takiej ekipy wymaga sporych umiejętności taktycznych, organizacyjnych, poświęcenia czasu, uwagi, pracy i przede wszystkim świadomości, jaki demon siedzi w głowie którego zwierzaka, żeby od samego początku zadbać o dobre i przede wszystkim bezpieczne relacje psa i dziecka: balans w rodzinie.

Z wychowania dziecka z psem, jeżeli pies ten znajduje się w rękach świadomego właściciela, potrafiącego cieszyć się innym rodzajem relacji niż ta Disneyowska, dziecko może wynieść mnóstwo korzyści. Widzimy to już na pierwszym etapie wspólnego życia: nasza kundelka Mia i czarno-białe border collie są dla Świeżaka najlepszą, kontrastową książeczką rozwojową. Przybysz z Kosmosu uwielbia obserwować psy oraz czynności, jakie przy nich wykonujemy. Już teraz tłumaczymy mu co, jak i dlaczego robimy.
Ulubioną zabawą mojego dziecka jest pora karmienia. A najciekawszą sytuacją: karmienie psów z ręki, oczywiście na razie mojej. To sytuacja win/win: skarmiając psy widzę, jak niemowlak rozpromienia się i radośnie wymachuje rączkami i nóżkami, a jednocześnie każdy z moich psów odbywa ważną lekcję na temat zasad przebywania w pobliżu maleństwa. Ważne: jeżeli chcesz karmić psy przy dziecku pamiętaj o zachowaniu bezpiecznego dystansu. Ja znajduję się co najmniej metr o