Efekty Niewiedzy

przestarzała wiedza

W Gazecie Wyborczej, a konkretnie w Wysokich Obcasach, opublikowany został tekst powielający przemocowe wzorce traktowania zwierząt. Ciężko rozmawiać o szkodliwości szarpnięć w świecie, w którym przemoc psychiczna to wymysł, a teksty o konsekwencjach przemocy, nawet w obrębie własnego gatunku (klapsy dla dzieci) to temat budzący kontrowersje zamiast konsekwentnego sprzeciwu.

Dawno zdominowaliśmy psy. W zachodniej cywilizacji są niestety na nas skazane: pory jedzenia, sikania, miejsca wędrówek, towarzystwo, aktywność lub bezbrzeżna nuda, rodzaj posiłku, brak zaspokajania podstawowych potrzeb, zaniedbanie. Kontrolujemy w ich życiu każdą rzecz. Hodujemy je w dziwnych kształtach, skazujących je na życie pełne cierpienia.

Jak roznawiać o szacunku? “Twój pies cię nie szanuje” to jedno z najbardziej charakterystycznych haseł na przemocowych, awersyjnych szkoleniach. Hasło – wiadro, pojemne tak, że można do niego wrzucić wszystko. Ale od dawna nie dyskutujemy z tym, czy zwierzęta mają emocje, wiemy o ewolucji, wiemy, że psy mają złożoną psychikę, a niektóre ze zmysłów wyostrzone tak, że nie jesteśmy w stanie wyobrazić sobie tego jak postrzegają świat. Możemy w nasz ubogi, ograniczony byciem człowiekiem sposób, postawić się w ich sytuacji.

Kogo szanujesz, czytelniku? Osobę, która się na Ciebie drze? Która Cię szarpie? Zastrasza? Czy towarzyszą Ci jednak inne emocje w kontakcie z agresorem?

Przykra ta publikacja, bo WO często poruszają tematykę innych, wykluczanych i deptanych grup społecznych. Zwierzęta mają równie mocno, jeśli nie bardziej, przejebane niż ludzie. Pokazują to choćby relacje z ostatnich powodzi: nikomu nic się nie stało – no tylko świnie i krowy utonęły. Na polowaniach nie ma krwi, jest farba. Przysmaki to przekupstwo, komunikacja to wymysł. Na szczęście jest nas coraz więcej, osób, które nie zgadzają się na tą wizję świata, będziemy o niej głośno mówić i rozniesiemy te stare wzorce w pył. My i nasze niegrzeczne psy, które mają prawo głosu.

Zobacz też

Odpowiedzi

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

1 × cztery =

  1. Mam facepalm za każdym razem, kiedy czytam ten tekst (ten z WO, nie że na blogu :D).
    Cieszę się, że raczyli chociaż przeprosić.