Jak nie usmażyć psa latem? Wakacje bez udaru.

Prewencja udaru

Nastały upały! Żeby oszczędzić Twój czas, zebrałam ważne informacje na temat funkcjonowania z psem podczas gorących, letnich dni tak, aby nie usmażyć swojego czworonoga. 

A w poniższym wpisie, wraz z Balansową Załogą przyglądamy się funkcjonowaniu psów podczas wysokich temperatur z perspektywy: żywieniowej, medycznej, fizjoterapeutycznej, ale też treningowej.

Gotowa_y? No to lecimy.

Zacznijmy od spacerów

Kiedy robi się gorąco, moje pierwsze kryterium spacerowe to temperatura podłoża. Jeśli mieszkasz w mieście, a Twoja najbliższa okolica jest zalana betonem, warto wyprowadzić psa wcześnie rano, a później wieczorem, zanim chodniki zamienią się w patelnię lub gdy przestaną nią być. 

Jeśli nie jesteś pewna_y czy temperatura ulicy i chodnika jest odpowiednia, wyjdź na zewnątrz sam_a i przyłóż do niej dłoń. 

Nie jest przesadą zapakowanie psa do samochodu i wywiezienie go na odludne, leśne lub łąkowe ścieżki. Pamiętaj tylko o zabezpieczeniu przeciwko kleszczom: ja podaję psom Bravecto, bo babeszjoza kills, a sama wybieram jasne ubrania i odpowiedni środek odstraszający (świetne zestawienie znajdziesz u Pana Tabletki).

Kiedy mieszkałam w centrum Krakowa, w lecie zbieraliśmy się o świcie i wywoziliśmy psy nad najbliższy zbiornik wodny. Poranki spędzaliśmy pływając i trenując ze zwierzętami, a kiedy temperatura stawała się nie do wytrzymania, psy były gotowe na odsypianie intensywnych wrażeń przez resztę dnia. Tu na wszelki wypadek przypomnę, że moje psy to aktywne rasy użytkowe – sportowe, dla których wysiłek jest podstawową potrzebą, nie opcją. Jeżeli Twój pies ma spokojne, mało aktywne życie, nie zaczynaj z nim szaleć, kiedy termometr pokazuje trzydzieści stopni!

Jak chronić psie łapy?

Tutaj świetnym wsparciem mogą być naturalne maści: trochę prewencja, a trochę pielęgnacja. Ja lubię produkty Doganica. 

Ale z żadną maścią nie ryzykowałabym wrzucania psa na betonową patelnię w samo południe. 

Jeśli musisz wyjść, wybierz trawniki i ścieżki zamiast wędrowania po chodniku.

Żywienie

Moje psy jedzą gotową karmę: puszki, krokiety zalewane wodą i suchą. Im jest cieplej, tym bardziej szala przechyla się w stronę wszystkiego, co ma w składzie więcej wody. Jeśli podajesz psom własnoręcznie skomponowane posiłki ze świeżych składników, ten problem Cię omija. Gdybyś jednak zastanawiał_a się nad zmianą, na przykład ze względu na wakacyjne podróże, Kasia Żmuda, dietetyczka, zaznacza, że jeśli pies dobrze toleruje karmy mokre, to w upały sprawdzają się one lepiej niż sucha: mają większą wilgotność →  dostarczają sporo wody. Podkreśla, że tolerancja ma znaczenie z tego względu, że biegunka w upały to większe ryzyko odwodnienia.

Czy to prawda, że w upały psy jedzą mniej? Kasia komentuje, że jest to istotne przy psach sportowych/pracujących, bo zakłada, że nikt z nimi tak intensywnie nie ćwiczy, więc automatycznie potrzebują mniej energii, czyli mniej jedzenia. Wiadomo, że jak leżymy i się obijamy to nam tyle kalorii nie trzeba.

A co z lodami? Pies gdy je, mało gryzie, głównie połyka. Dlatego podawanie zamrożonych lodów czy owoców to pewne ryzyko stanów zapalnych gardła – takie zimne jedzenie od razu trafia do środka. Bezpieczniejsze są wszelkie maty typu lickymaty czy kongi/topple z zamrożoną zawartością: pies wylizując jedzenie roztapia je częściowo, więc temperatura nie jest aż tak niska.

Jeśli chodzi o żywienie, podstawa to stały dostęp do świeżej wody. Dobrze, gdy jest ona chłodna, nie lodowata.

Psi obowiązek

Nielimitowany dostęp do wody powinien być podstawową zasadą w każdym domu, w którym mieszka pies, ale w lecie obowiązuje ona bardziej. Nie musisz dodatkowo chłodzić wody, temperatura pokojowa jest ok.

Zapytałam Kasię o izotoniki. Zaznaczyła, że te są ok. “Dużo elektrolitów traci się z potem, co prawda psy pocą się tylko na łapkach, ale zawsze to coś. U zdrowych psów nadmiar sodu i potasu jest wydalany z moczem”.  Zaraz szybko dodaje: “Nie, nie pisz o tym wydalaniu, żeby ktoś zaraz nie stwierdził, że słone przekąski są spoko, a to wszystko nie jest takie proste”. A ja piszę, choćby miała mnie zadźgać kurzą łapką, bo Balans poza kolorami tęczy, lubi też różne odcienie szarości – wiem, że nasz czytelnik je doceni.

Smakołyki treningowe

W lecie na każdym z moich ramion siedzi wilk: jeden mówi, że rozsądnie jest karmić psa gotowanym mięsem (woda), drugi, że jezusmaria, to mięcho skiśnie w mojej kieszeni już w drodze na trening, a saszetka będzie w najlepszym wypadku cuchnąć i nadawać się do śmieci. Co więc robię?

Jeśli trenuję w domu lub przed domem, biorę gotowane.

Jeśli wędrujemy gdzieś dalej, kompromisem są domowej roboty ciasteczka na bazie mięsa. Nie ma mowy o wyjściu na trening bez 2l butelki wody, a miska jest cały czas dostępna: tak, pies może wyłamać ćwiczenie i iść się napić, są rzeczy ważne i ważniejsze.

Albo: pakuję mokre smaki do pudełka śniadaniowego, ale nie wychodzę z domu bez mokrych chusteczek.

Czego nie robię w upały? Nie korzystam z żadnych suchych przysmaków. Choć pod kątem higieny wydają się najbardziej odpowiednie, moim priorytetem jest dostarczenie psu jak największej ilości wody.

Przejdźmy do ruchu

Na Insta stories padło pytanie: jak nadrobić wymuszony przez upał wysiłek fizyczny?

Zapytałam o to Anię. “Nie wiem czy tutaj chodzi o wymuszony upałem mniejszy ruch czy wzrost obciążenia wysiłku przy upałach?

Przy wysokich temperaturach podczas aktywności z psem trzeba pamiętać o kilku ważnych zasadach. Najlepiej unikać aktywności przy najwyższych temperaturach w trakcie dnia. Jeżeli z jakichś powodów nie jest to możliwe (zawody, warsztaty) trzeba zadbać żeby pies w przerwach miał dostęp do cienia i letniej wody do picia. Warto zadbać dodatkowo o wzbogacenie wody w elektrolity lub zrobienie własnego izotonika dla psa. Wiem, że wiele osób podaje psom wodę mineralną, rozpuszcza w wodzie izotoniki w proszku dla psów lub wspomaga je np. podając banana.

 Podczas wysiłku latem bardzo ważna jest obserwacje naszego psa i reagowanie na najmniejsze oznaki przegrzania. Zdecydowanie należy skrócić sesje treningowe i wydłużyć odpoczynek na tyle na ile to możliwe. Warto unikać aktywności na pełnym słońcu. Skrócić rozgrzewkę tak, żeby nią nie zmęczyć psa ale nie zapominać o cool downie, który mimo wysokiej temperatury jest bardzo ważnym elementem aktywności fizycznej. Warto o niego zadbać zwłaszcza jeżeli chcemy psa wpuścić do zimnego zbiornika wodnego w celach schłodzenia. Duża różnica temperatur (zgrzany pies, a zimna woda) może wywołać szok termiczny.

 Jeżeli mimo upałów chcemy utrzymać psa w szczytowej formie, warto przenieść treningi na godziny wczesno poranne, kiedy jest chłodniej. Dobrą alternatywą mogą też okazać się zajęcia z psiego fitnessu, które możemy przeprowadzić w zacienionym mieszkaniu.

 Jeżeli chodzi o potrzebę ruchu u psów w ciepłe dni to porównałabym ją do tej u ludzi. Zarówno ja jak i moje psy nie mamy siły w godzinach południowych i każde z nas szuka najlepszego sposobu na schłodzenie się i przetrwanie. Natomiast wieczorem i rano tej energii jest więcej. Szczególnie widzę to wieczorami, kiedy moje psy nie chcą wracać do domu z ogrodu i zachęcają mnie do współpracy.

 Wysiłek podczas upałów warto dostosować do potrzeb. Szczególnie trzeba uważać na psy starsze, z problemami krążeniowo – oddechowymi i psy ras brachycefalicznych – termoregulacja u tych psów działa gorzej i dużo łatwiej o poważne konsekwencje przegrzania ich. Więc jak najbardziej mogą zdarzyć się psy, którym będziemy ograniczać aktywność na zewnątrz do minimum. Warto u nich pomyśleć o dostosowanych zajęciach np. na bieżni wodnej dzięki, której utrzymamy ich dobrej kondycji w bezpieczny sposób. Oczywiście taki trening musi być dostosowany do psa i dobywać się pod okiem specjalisty.”

[mailerlite_form form_id=13]

Jak trenuję, jeśli to robię?

Bardzo wcześnie rano lub wieczorem, kiedy jest chłodniej. To ten moment w roku, kiedy nie zaczynam wyjść od spacerów. Umożliwiam psom skorzystanie z szybkiej toalety, robimy rozgrzewkę i skrócone do minimum treningi. 

Protip: bez planowania treningów nie da się żyć, ale w upały planowanie ułatwia życie jeszcze bardziej niż zwykle. Przede wszystkim dlatego, że nie chcę marnować sił swojego psa na nieprzemyślane powtórki. Ma być krótko i treściwie. Jeśli chodzi o wyjazdy: warsztaty, zawody, temat zdrowego ruchu wyczerpała Ania. Karty pracy z psem do druku znajdziesz w naszym sklepie 🙂

Jak rozpoznać, że nasz pies jest przegrzany?

Odporność na upały jest indywidualną cechą: mam psy, które same regulują się w gorące dni, szukają cienia, chłodu, a zmęczone, ociągałyby się na propozycję sesji treningowej. Ale mam też Propera, który męczy się wysoką temperaturą tak bardzo jak chce być aktywny. Szybko zaczyna ziajać, a jego język lekko ciemnieje. Dlatego jego wyjścia są po prostu mocno ograniczone, a jeśli coś mnie niepokoi, zabieram go do lekarza. Wspomniane symptomy: intensywne ziajanie w połączeniu z zabarwionym na fioletowo wnętrzem paszczy, to sygnał alarmowy.

Które akcesoria wybrać?

Jedyne z czego korzystam osobiście to kamizelki chłodzące, i jestem zadowolona z ich działania, tak podczas plażowania, jak okoliczności treningowych. Od lat mam niezniszczalne kamizelki Hurtta Cooling Vest, które wymagają namoczenia w wodzie. Co do powiedzenia ma tu nasza zoofizjoterapeutka? “Osobiście odradzam te, do których wkładamy wkłady z zamrażalnika. Ten sposób powoduje miejscowe mocne oziębienie danego miejsca, a założony na rozgrzanego psa będzie tworzyć dużą różnicę temperatur, mogą one doprowadzić do zaziębienia danej okolicy i np. problemów z korzonkami nerwowymi. Na podobnej zasadzie mocno odradzam używanie chłodzących obroży. Nie dają one psu dużej ulgi bo ochładzają małą powierzchnię ciała, a zdarzyło mi się spotkać psy, które po ich stosowaniu miały problemy z gardłem i bolesnością w obrębie szyi.” 

Czy kamizelek można używać w trakcie treningu? “Nie polecam”, komentuje Ania. “Pomijając fakt, że sama kamizelka będzie trochę ograniczać ruch naszego psa, to powoduje ona schłodzenie mięśni powierzchownych, które też są odpowiedzialne za ruch psa. Może to powodować mniejszą wydajność psa podczas treningu i podnieść nieznacznie ryzyko kontuzji. Psa rozgrzewamy przed treningiem, żeby przygotować jego ciało do wysiłku fizycznego, nie chcemy go przed nim schładzać. Warto zakładać psu kamizelkę chłodzącą po zakończonym cool downie, kiedy psu wyrówna się już trochę oddech. Pozwoli to organizmowi psa w swoim tempie osiągnąć równowagę po treningu i nie narazimy go na zbyt gwałtowną zmianę temperatur. Ciekawym rozwiązaniem są kamizelki odbijające światło słoneczne. Myślę, że jest to rozwiązanie warte uwagi kiedy wiemy, że czaka nas długa wyprawa z psem, a nie jesteśmy pewni czy będzie dużo cienia.”

Zobacz też

Odpowiedzi

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

cztery × pięć =