FCI obedience od kuchni

Relacja z seminarium z Mistrzynią Świata Obedience 2017. Valentina Balli.

Valentina Balli

Dzisiejszy wpis zawdzięczamy Oliwii Osman, świetnej trenerce krakowskiego oddziału Balans, która przywiozła mnóstwo nowinek z seminarium w Czechach (organizator: Ivana Simunkova Obedience Team)  i zdecydowała się nimi podzielić także w formie relacji. A na tapecie Valentina Balli, Mistrzyni Świata Obedience 2017 i seminarium, które przez trzy dni prowadziła w Pradze. Impreza uwieczniona na zdjęciach Jany Kratki. A na końcu wpisu znajdziesz relację video!

Za nami kolejny inspirujący wyjazd. Już ponad tydzień za nami, bo seminarium pod Pragą odbyło się 14-16 kwietnia… Ale na relację ze spotkania z Mistrzynią Świata Obedience 2017 – Valentiną Balli, chyba warto kilka dni zaczekać, prawda?

Ask w kwadracie. Autorka zdjęcia: Jana Kratka.

Uporządkowanie notatek i myśli zajęło mi trochę czasu. Było mnóstwo ciekawych pomysłów na poprawę techniki, momenty w których uderzała mnie myśl: “dlaczego na to nie wpadłam, przecież to takie logiczne”, ale nie tylko! Kilka aspektów było dla mnie dość dyskusyjne, mimo że bardzo dokładnie widzę logikę jaka za nimi stoi. Uwielbiam to uczucie, kiedy po spotkaniu z trenerem mam mnóstwo przemyśleń. Jeśli nie mam – nie czuję, żebym naprawdę nauczyła się czegoś nowego. Spotkanie z Valentiną nauczyło mnie bardzo dużo. I myślę, że nastąpiło w odpowiednim dla mnie czasie. Jakiś czas temu na semi z inną trenerką spotkałam się z pomysłem na wybicie psa z napięcia przy siadaniu, poprzez powtarzanie komendy aż do najlepszego wykonania. Miałam co do tego cały czas mieszane uczucia, czułam sprzeczność z teorią no i… Jakoś w tym zawieszeniu zostałam. Podczas treningów z Valentiną miałam okazję spróbować oraz zobaczyć jak próbują inni. I jak robi to Lycan. Ziarenko wykiełkowało, czuję że wreszcie zrozumiałam co jak i dlaczego.
W ramach tej małej dygresji, zaczęłam gdzieś od środka. Żeby nie szerzyć dalej chaosu – wrócę do ogólnej filozofii Valentiny:

  • Za najważniejszą motywację u psa uważa “will to please”. Jest wg niej najważniejsza w obedience, ale też najtrudniejsza do uzyskania (a czasem praktycznie niemożliwa). Chce mieć również motywację do jedzenia i zabawek, stawia to jednak na drugim miejscu. Uważa, że szkolenie opierające się wyłącznie na motywacji łupowej i pokarmowej jest łatwe tylko podczas treningu, ale nie podczas zawodów.
  • zawody mogą zniszczyć trening, jeżeli trening nie jest właściwy. Jeśli trening opiera się tylko i wyłącznie na tym, że pies cały czas coś zyskuje – wszystkie pięknie wypracowane detale i radosny wyraz znikną, kiedy zaczniemy dużo startować. Pies nie nauczony pracować, odmówi pracy kiedy sytuacja będzie zbyt trudna.
  • nigdy nie nagradza psa kiedy widzi, że pies myśli o nagrodzie. Nawet, jeżeli pies wykonał zadanie – według kryteriów Valentiny to nie wystarcza. Chce mieć nie tylko najlepsze wykonanie ale też najlepsze nastawienie.
  • za priorytet uważa bycie jednoznacznym, czytelnym i konsekwentnym dla psa. Nie tylko jeżeli chodzi o kryteria – również w nagradzaniu i relacji. Wielokrotnie podkreślała, że mamy tego samego psa na placu i w domu. Krótko mówiąc – jak w życiu, tak w sporcie.
  • uważa, że jeżeli myślimy poważnie o startach na mistrzostwach świata – powinniśmy być szczerzy z psem i nauczyć go, że trening to TEŻ zabawa, a nie TYLKO zabawa. Dla jej psa start na mistrzostwach świata w ogóle nie był zabawą. Było strasznie gorąco a on wolałby pływać. Ale dał radę, bo go o to poprosiła.
oliwia osman valentina balli

Autorka zdjęcia: Jana Kratka

Valentina nie nagradza psa po zawodach. Uważa, że jeżeli pies wie, że gdzieś tam czeka piłka skupia się na pracy tylko w połowie, bo w głowie cały czas ma odłożoną nagrodę. Dodatkowo – nie chce budować schematu, że fajne rzeczy i zabawa są poza ringiem a na ringu jest ciężko. Chce, by najfajniejszy czas był właśnie na ringu. Oczywiście oznacza to, że pies musi kochać z nią pracować. Swoją drogą, to jest właśnie ten aspekt, w którym widzę sens i logikę – nie wiem jednak, czy byłabym w stanie go wprowadzić . Byłoby to trudne przede wszystkim dla mnie!
W związku z tym wszystkim, Valentina już u szczeniaka wprowadza dwa koncepty. Na pierwszy rzut oka wydają się one sprzeczne – ale wprowadza je razem i mixuje:

– to jest praca – bardzo poważna sprawa,

– nawet jeśli to praca, to możemy mieć razem mnóstwo zabawy.

Wprowadzając oba te koncepty Valentina bardzo dba o równowagę między nimi. Jeśli pies myśli tylko o zabawce – uczy go, czym jest praca. Jeśli natomiast w ogóle się nie cieszy – zapomina o zasadach i regułach i po prostu się z nim bawi.
Spora część wykładu dotyczyła szczeniaków i początków treningu. Dwa wejścia z Askiem (moim 6-cio miesięcznym szczeniakiem) pozwoliły też poznać metody, którymi pracuje Valentina zaczynając naukę poszczególnych ćwiczeń. Bardzo dużo używa kształtowania. Twierdzi, że może nie jest to najlepsza i najszybsza metoda, ale za to najlepiej uczy psa znaczenia nagrody i na czym polega praca. Nie chce tylko podążania za jedzonkiem – chce zrozumienia zadania. Najbardziej urzekło mnie jednak stwierdzenie, że pracując ze szczeniakiem ma nadzieję, że będzie najlepszy, ale trenuje z nim jakby był najgorszy.

magdalena lićwinko valentina balli

Notująca Magda 🙂 Autorka zdjęcia: Jana Kratka

Wejścia z oboma moimi psami naładowały mnie pozytywną energią i pozwoliły pchnąć niektóre ćwiczenia do przodu. Najważniejsze jednak, że udało się wyłapać kilka kryteriów, które przekazywałam trochę nie jasno. Efekty widać już po paru dniach! Jak zwykle też, mam poczucie niedosytu, informacji chciałoby się chłonąć więcej… No i cudowne miejsce, w którym nocowaliśmy i trenowaliśmy, aż wołało o to by zostać dłużej. Piękne zielone tereny, rzeka tuż za bramą, wszystko okraszone wiosennymi kwiatami oraz świetnym towarzystwem dwóch spragnionych wiedzy klubowiczek – Magdy i Dominiki. Gdyby nie ulewy ostatniego dnia – myślę, że ciężko by nam było zebrać się w parogodzinną trasę powrotną. Pozostaje jednak nadzieja, że wrócimy tam i to jeszcze nie raz. Dziękuję organizatorce za wspaniałą imprezę i czekam na więcej!

valentina balli ask oliwia osman

autorka: Jana Kratka

Autorka: Oliwia Osman

Video relacja:

You Might Also Like